5 powodów, dla których czekamy na Final Fantasy XIII-2
Powiedzmy sobie wprost, Final Fantasy XIII było grą dobrą, jednak ze swoimi problemami, które po raz pierwszy w serii tak bardzo się uwypukliły. Bardzo ograniczony teren po którym przyszło nam biegać, praktycznie zero wątków pobocznych i wszelakich minigierek, z których do tej pory seria słynęła. Piękna grafika i dobra fabuła to jednak nie wszystko czego oczekiwali fani, więc Square Enix postanowiło ostro popracować nad Final Fantasy XIII-2 i zmienić lub dodać to czego brakowało. Czy im się uda?
Dlaczego czekamy na Final Fantasy XIII-2?

Bo warstwa fabularna będzie trzymała wysoki poziom
Akcja Final Fantasy XIII-2 dzieje się parę lat po wydarzeniach z poprzedniej odsłony, tak więc przyjdzie nam spotkać prawie wszystkich bohaterów Final Fantasy XIII. Głównymi bohaterami tym razem zostali Noel i siostra Lightning – Serah, która nie jest już taką pierdołą życiową, tylko potrafi wziąć się za siebie. Głównie wątek opiera się po podróżowaniu w czasie i poszukiwaniu Lightning, która zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Fabuła ma być dorosła i poważna, oczywiście jak na japońskie standardy sztampowości i specyficznego dla tego kraju podejścia do gier.
Bo Square poprawiło niedociągnięcia poprzedniczki
Najwięcej sił przerobowych zostało poświęcone na poprawy błędów poprzedniczki i dodanie nowych elementów do gry. Dzięki temu powrócą miasta, które będziemy eksplorować, ludzie z którymi przyjdzie nam rozmawiać, a także gros mniej lub bardziej rozbudowanych minigier. Jeżeli męczyły was korytarzowe lokacje, zapomnijcie o nich. Eksploracja została bardzo solidnie rozbudowana, między innymi dzięki systemowi Historia Crux, która umożliwić ma podróżowanie w czasie i odwiedzanie lokacji w dowolnej przez nas kolejności. Czyny dokonane w przeszłości będą miały swoje odbicie w teraźniejszości i przyszłości, więc patent identyczny jak ze świetnego Chrono Triggera.
Bo gra starczy na dziesiątki godzi
Główny wątek fabularny wystarczyć ma na ponad 30 godzin. Osoby, które już ukończyły japońską wersję mówią, że wykonanie wszystkich questów, zebranie każdego fragmentu i wymaksowanie gry zajęło im ponad 100 godzin. Co jest wynikiem bardzo dobrym jak na dzisiejsze standardy, gdzie niektóre gry H&S-RPG pękały w 10 godzin (Dungeon Siege III na przykład). Oczywiście gry z tej serii nigdy nie schodziły poniżej pewnego poziomu, więc możemy spodziewać się dziesiątek godzin spędzonych w atrakcyjny sposób i bez cienia nudy i monotonii, która byłaby przekleństwem w tym przypadku.
Bo warstwa audio-wideo będzie na najwyższym poziomie
Jedno trzeba oddać Square Enix – jak nikt potrafią zadbać o jakość grafiki w swoich produkcjach. Tutaj będzie może nie tyle identycznie jak w FF XIII, ale bardziej zróżnicowanie. Ma dojść dużo więcej efektów cząsteczkowych – padający deszcz, śnieg, jakieś liście czy inne śmieci unoszone w powietrzu, ogółem dużo tego. Zrezygnowano z większości scenek, które były CGI i scenki są na silniku gry, co pozwoliło zaoszczędzić na czasie i miejscu. Ścieżka dźwiękowa będzie rozwinięciem tego co już słyszeliśmy, pojawią się remiksy starych utworów, ale także całkiem nowe i tu co nowość – w różnych gatunkach muzycznych. Jest i rap, jest i ostry heavy metal, a także wszelakie gatunki elektroniczne.
Bo walki będą jeszcze bardziej widowiskowe
W Final Fantasy XIII walki zostały bardzo zdynamizowane i niewątpliwie był to jeden z najlepszych elementów gry. W tym przypadku twórcy poszli jeszcze dalej i oprócz przyspieszenia Paradigm Shift i jeszcze większego nacisku na dynamizm, dodane zostały Quick Time Event, które pojawiają się w odpowiednich momentach walki z większymi przeciwnikami. Zmiana dotknęła także przeciwników, a raczej ich obecności na mapie, nie są już widocznie i nie przechadzają się. Atakują z zaskoczenia, jednak mamy opcję ucieczki, gdyż pojawia się okrąg, który działa niczym zegar odliczający czas to starcia. No i dodatkowo w walce udział biorą nasze dwie postaci plus potwór, którego możemy złapać po walce. Patent bardzo dobry, gdyż pokonując przeciwnika, jest szansa, że ten się skrystalizuje. Później takiego pupila możemy rozwijać razem z nami.
Zobacz także:
- Nosferatu, sob, 21 sty 2012, 16:00
- skomentuj (0)




5 powodów dla których czekamy na Asura’s Wrath
5 powodów dla których czekamy na The Darkness II
5 powodów, dla których czekamy na Soul Calibur V
HamburGIER: Czego oczekujemy od Final Fantasy XIII-2 










Najczęsciej komentowane