5 powodów, dla których czekamy na MGS HD Collection
Wraz z nowym rokiem wprowadzamy pewne zmiany do naszego systemu zapowiedzi. Do tej pory staraliśmy się wymieniać dziesięć powodów, dla których czekamy na konkretne produkcje, jednak nie ma co ukrywać, że powodowało to, iż niektóre teksty najnormalniej w świecie się rozsypywały. Dlatego też zdecydowaliśmy, iż od tej pory będziemy wymieniać pięć najciekawszych cech określonych pozycji, co z pewnością pozytywnie wpłynie na zawartość merytoryczną publikowanych przez nas na na nowych zasadach artykułów. Na pierwszy, noworoczny ogień idzie Metal Gear Solid HD Collection, które zadebiutuje już 3 lutego bieżącego roku.
Dlaczego czekamy na MGS HD Collection?
Bo to trzy wspaniałe produkcje w cenie jednej
Na Metal Gear Solid HD Collection składają się trzy, sygnowane nazwiskiem Hideo Kojimy, produkcje. Dwie z nich: Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty oraz Metal Gear Solid 3: Snake Eater zostały przed laty wydane na PlayStation 2, stając się jednymi z najlepszych gier obecnej generacji konsol. Trzecia, Metal Gear Solid: Peace Walker, to tytuł z PlayStation Portable, który także zdobył liczne grono miłośników. Wszystkie pozycje zostały dostosowane do współczesnych standardów, toteż możecie liczyć na zestaw dość prostych osiągnięć (łatwy „calak” to bowiem jedna z cech charakterystycznych „kolekcji” wszelakich) oraz oprawę graficzną w jakości HD. Pewne obawy może natomiast budzić sterowanie w ostatniej wymienionej przeze mnie produkcji, bowiem jak zapewne wiecie, PSP posiada wyłącznie jednego grzybka analogowego. Niemniej jednak, ekipa BluePoint Games stanęła na wysokości zadania i dostosowała je do xboksowego pada. Jeśli natomiast zastanawiacie się nad tym, dlaczego w zestawie nie ma pierwszej odsłony serii, nie pozostaje mi nic innego jak przywołać wypowiedź Kojimy, który stwierdził, iż jest to tytuł z minionej epoki, który wymagałby większego wkładu i licznych zmian, które z pewnością wpłynęłyby zarówno na klimat, jak i odbiór przez zagorzałych fanów marki.
Bo ich warstwa fabularna stoi na niebywale wysokim poziomie
Głównym bohaterem całej serii jest niejaki Solid Snake, komandos od zadań specjalnych. MGS 2 zabiera gracza na znajdujący się na otwartym morzu statek, na którym najprawdopodobniej ukryty został mech zdolny transportować pociski nuklearne. Jej akcja przenosi się później na platformę wiertniczą, na której gracze przejmują kontrolę nad kolejną grywalną postacią – Raidenem, którego doskonale znacie z zapowiedzi Metal Gear Rising: Revengeance. Twórca argumentuje tą decyzję tym, iż chciał w ten sposób pokazać głównego bohatera gry z perspektywy zupełnie innej osobistości. Warstwa fabularna tego tytułu charakteryzuje się gigantyczną ilością wątków, co przez niektórych (tych, którzy nie przepadają za zawiłymi historiami) może być postrzegane jako wada. Metal Gear Solid 3 z kolei przenosi graczy do Związku Radzieckiego z 1967 roku, gdzie zadaniem Snake’a jest przechwycenie nieznanego rodzaju broni, zdolnego… tak, zgadliście – przenosić broń masowego rażenia. Produkcja udzieli Wam odpowiedzi na wiele pytań, które będą Was trapić w trakcie zabawy z drugą odsłoną cyklu. Na koniec zostawiłem sobie Peace Walkera, będącego bezpośrednią kontynuacją Snake Eatera. Jej akcja przenosi nas do 1974 roku, gdzie w skórze Big Bossa przyjdzie nam wyjaśnić powody, dla których CIA uwikłało się we współpracę z organizacjami militarnymi działającymi na terenie Puerto Rico.
Bo to ambitne gry, jakich „dzisiaj już się nie robi”
Gry z cyklu Metal Gear Solid charakteryzują się dość skomplikowaną mechaniką. Sons of Liberty to po prostu rozbudowana skradanka, którą w sumie najprościej byłoby porównać ze Splinter Cellem, jednak jest to porównanie dość krzywdzące. Tytuł powstał bowiem na długo przed pierwszą odsłona serii Ubisoftu, która skopiowała z niego kilka rozwiązań. Snake Eater z kolei po raz pierwszy w historii serii ukazał dżunglę, w której niebezpieczeństwo stanowią nie tylko ludzcy przeciwnicy, lecz także naturalne środowisko. Czekają nas więc tutaj walki z aligatorami czy innymi tego typu stworzeniami. Niezwykle pomocna ukaże się tutaj umiejętność zastawiania pułapek, a jeśli odniesiemy jakieś obrażenia… cóż, nie pozostanie nam nic innego, jak zrobić sobie odpowiedni opatrunek. Warto nadmienić, iż te rozwiązania stanowiły inspirację dla ekipy Crystal Dynamics, która pracuje obecnie nad nową odsłoną cyklu Tomb Raider. W Peace Walker z kolei przyjdzie nam dowodzić swoją prywatną armią, rozbudowywać znajdującą się w naszych rękach bazę, rekrutować nowych członków oddziału (poprzez system ewakuacji z pola bitwy i przydzielać ich do rozmaitych sekcji.
Bo to pierwsze spotkanie Xbox-owców ze Snake’em
Za konwersję każdej z omawianych produkcji będzie odpowiadać ekipa BluePoint Games, która ma na koncie niezwykle ciepło przyjęte przez graczy i recenzentów God of War Collection, wydane przed kilkunastoma miesiącami na PlayStation 3. Doświadczeni deweloperzy zarzekają się, iż udało im się nieznacznie poprawić oprawę graficzną, a rozdzielczość HD sprawi, że będziemy się czuć niemal tak, jakbyśmy grali w zupełnie nowe produkcje. Podmieniono tu niektóre tekstury, niestety muszę jednak przyznać, że choć takie MGS 3 wygląda naprawdę ładnie, tak oprawa Peace Walkera pozostawia naprawdę sporo do życzenia. Niemniej jednak, wszystkich czytelników sceptycznie nastawionych do tej kompilacji, odsyłam do poprzedniego akapitu, w którym dałem starałem się dać Wam do zrozumienia, że nie o wygląd tutaj chodzi.
Bo to dowód na to, że „stare” gry wciąż są w cenie!
W podsumowaniu niniejszej zapowiedzi postanowiłem zawrzeć pewien wywód. Mianowicie, jakiś czas temu miałem przyjemność obcować ze Splinter Cell: Conviction i w oczy rzuciły mi się liczne uproszczenia, jakich doczekała się ta odsłona serii względem swoich poprzedniczek. Metal Gear Solid HD Collection udowadnia jednak, że sprawdzone, skomplikowane rozwiązania wciąż mają gigantyczne szanse na spodobanie się graczom, a pomysły takie jak ten, iż przeciwnicy mogą być w stanie zauważyć nawet cień głównego bohatera (kłania się tutaj Metal Gear Solid 2), to w dzisiejszych czasach prawdziwy ewenement. To właśnie dlatego pragnę z całego serca zachęcić Was wszystkich do zakupu omawianej kompilacji – udowodnijmy wydawcom, że wciąż jesteśmy hardkorowcami!
Zobacz także:
- Serth, pt, 6 sty 2012, 19:05
- skomentuj (2)






5 powodów, dla których czekamy na DMC HD Collection
Tegotygodniowe Famitsu ocenia
HOT: Nowy Metal Gear Solid to tytuł multiplatformowy!
Reckoning radzi sobie wyśmienicie! 











Dobry tekst! ;D
Zgłoś komentarz do moderacji
Oceń komentarz:
3
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
good
Zgłoś komentarz do moderacji
Oceń komentarz:
1
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.