HamburGIER: Czego oczekujemy od Borderlands 2?
Pierwsza odsłona cyklu Borderlands kupiła kilka milionów graczy przede wszystkim ciekawym modelem rozgrywki, który najłatwiej będzie określić mianem „Diablo FPS”, świetnie rozwiązanym trybem współpracy (pozwalającym na wspólną zabawę maksymalnie czterem graczom) oraz nietypową, komiksową oprawą graficzną. Borderlands 2 trafi na sklepowe półki w trzecim kwartale 2012 roku i mimo że Gearbox Software coraz śmielej wypowiadają się na jej temat, to jednak sami przyznają, że mają w rękawie jeszcze co najmniej kilka asów. Jakich? Warto choćby przez moment się nad tym zastanowić.
Oczekiwania wobec kontynuacji tego ciekawego tytułu, są bowiem naprawdę wysokie. Podstawową zaletą „jedynki” był otwarty świat, pozwalający na niemal nieograniczoną eksplorację – nie było tu mowy o korytarzach czy niewidzialnych ścianach znanych z wydanego niedawno RAGE, lecz do dyspozycji graczy oddano kilka całkowicie otwartych terenów, po których można było się poruszać zarówno na piechotę, jak i za kierownicą pojazdu. Tym, co odróżnia od niej „dwójkę” jest fakt, iż deweloperzy zaprezentują nam nowe fragmenty planety Pandora – do tej pory bowiem mogliśmy podziwiać jedynie tereny pustynne, natomiast już w przyszłym roku zobaczymy zarówno zasypane białym puchem okolice jednego z biegunów, jak i gęsto porośnięte trawą krajobrazy. Warto przy tym nadmienić, iż świat ma być o wiele bardziej „żywy”, a NPC nie będą tym razem stali na baczność i czekali, aż podejdzie do nich gracz, lecz zajmą się codziennymi obowiązkami. Może nie na taką skalę, jak miało to miejsce w grach z serii The Elder Scrolls, ale jednak. Niestety, twórcy nie wypowiedzieli się do tej pory na temat przewidywanej długości gry. Ich pierwsze dzieło wystarczało na około 30 godzin, toteż śmiało można założyć, że wynik ten zostanie przez nich powtórzony.
Sporo mówi się natomiast na temat nowych klas postaci. Po ukończeniu zabawy z pierwszą częścią cyklu naprawdę wydawało mi się, że w tym temacie nie można już wykazać się zbyt wielką kreatywnością. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałem się, iż jedną z nowych profesji będzie tak zwany „Gunzerker” czyli „następca” Berserkera, potrafiący korzystać jednocześnie z dwóch dowolnych rodzajów broni. Dwa karabiny snajperskie? Żaden problem. Karabin snajperski i wyrzutnia rakiet? Shotgun i karabin maszynowy? Nic prostszego. Warto przy tym nadmienić, iż deweloperzy zapowiadają również całkowicie nowe rodzaje broni, które zawdzięczamy zupełnie nowemu systemowi tworzenia arsenału. Niestety, nikt nie wypowiedział się jeszcze na temat ewentualnego generatora oręża, pozwalającego na własnoręczne tworzenie nowych broni.
Jeśli graliście w pierwszą odsłonę serii, to z pewnością pamiętacie, iż większość stawianych przed graczem zadań polegało na dotarciu z punktu A do punku B, zabiciu kogoś, bądź wejścia w posiadanie jakiegoś przedmiotu oraz powrocie do zleceniodawcy po odebranie nagrody. Tym razem poszczególne misje mają być nie tylko dłuższe, ale i o wiele bardziej efektowne. Eskorta, odbijanie zakładników – takie akcje będą tu na porządku dziennym, pozwalając jednocześnie na… poznanie bohaterów pierwszej części od bardziej „ludzkiej” strony. W jedynce bowiem miało się wrażenie, iż w nasze ręce oddano puste, małomówne maszyny do zabijania – twórcy chcą ten fakt zmienić, ku uciesze graczy oczekujących od gier odrobiny „głębi”.
Na koniec wspomnę o poprawionej (wedle zapewnień Gearbox) Sztucznej Inteligencji przeciwników, którzy tym razem nie będą bezmyślnie biec w naszym kierunku „z Bogurodzicą na ustach”, lecz będą starali się nas otaczać, zachodzić z flanki, czy po prostu ukrywać się przed naszym ostrzałem. To cieszy, choć szaleni, wrzeszczący wniebogłosy oponenci z jedynki mieli w sobie „to coś” i nie ukrywam, że z chęcią zobaczyłbym ich także w Borderlands 2.
Małych szlifów doczeka się oprawa graficzna, która prezentuje się jeszcze lepiej niż w pierwowzorze, a bohaterowie zyskają głosy i w przeciwieństwie do swoich kolegów po fachu z pierwszej części, bardzo często będą się tym chwalić.
Zobacz także:
- Serth, nie, 25 gru 2011, 12:36
- skomentuj (0)






5 powodów, dla których czekamy na DMC HD Collection
Wysyp ocen Resident Evil: Operation Raccoon City
Edge rozdaje surowe werdykty…
Mass Effect 3 zbiera fantastyczne oceny! 










